Picciotti, picciriddi, giovanotti – jacy są młodzi Sycylijczycy?

Wróciłam z Sycylii i zastanawiam się, co napisać. Przecież tyle już o niej pisano i mówiono. Każdy jest w stanie wymienić kilka podstawowych stereotypów dotyczących tej wyspy. Sami jej mieszkańcy szczycą się swoją odmiennością i na pytanie skąd jesteś, żaden Sycylijczyk nie odpowie wam ,,z Włoch”. Nie bez powodu J.W. Goethe napisał kiedyś: ,,Kto nie widział Sycylii, ten nie rozumie Włoch. Tu bowiem jest klucz do wszystkiego.” Rzeczywiście wszystko włoskie, co znacie, na Sycylii jest jeszcze bardziej dostrzegalne.

Nie ma co zatem, opowiadać o mafii, lodach pistacjowych, czy Etnie. To, co zdecydowanie jest mi bliższe to młode pokolenie rodowitych Sycylijczyków, czym żyją, o czym marzą i jak wciąż manifestują swoją odrębność w XXI w.

Czytaj dalej

W samym środku Włoch

Przypadkiem, jak zawsze, trafiłam do miejsca, które na pierwszy rzut oka wydawało się urokliwym, ale dość spospoliciałym, włoskim miasteczkiem. Każda godzina w Rieti jednak, odkrywała nowe niespodzianki. Może to fakt dobrego marketingu ze strony mieszkańców, ale zdecydowanie odkryłam kolejną perełkę, przyćmioną przez pobliskie imperium.

Czytaj dalej

Jeśli kogoś kochasz, zabierz go do Werony

Najbardziej znana para na świecie? I nie mam na myśli Angeliny i Brada.

Najsłynniejsze miasto na oświadczyny? I nie jest to Paryż.

Loty do Werony, które normalnie tanimi liniami kosztują naprawdę niewiele w połowie lutego osiągają niebotyczne ceny. Dlaczego? Zakochani z całego świata lecą świętować w miejsce narodzin największego romansu wszech czasów – Romea i Julii.

Czytaj dalej

Boże Narodzenie jak kiedyś

,,Mieszkańcy gminy Diano Arentino pod patronatem władz lokalnych prezentują ,,Boże Narodzenie jak kiedyś” – żywa szopka, dawne smaki i tradycyjne rzemiosła wśród domów, uliczek i placów.”

Zaproszenie o takiej treści rozwieszone było w całej okolicy, a właścicielka domku, który wynajmowaliśmy gorąco zachęcała, abyśmy wpadli. Wpadliśmy i zdecydowanie nie żałujemy!

Czytaj dalej

Lost&Found – zagubiona blondynka w Turynie

Seria niefortunnych zdarzeń w Turynie nie skończyła się na biegu na samolot. Byłoby zbyt pięknie i nie byłoby o czym pisać. Po tygodniu spędzonym w Ligurii i dwudniowym pobycie w prowincji Biella (około 45 min od Turynu) wróciłam, aby wyruszyć w 10 godzinną podróż Turyn-Rzym, z małym problemem – bilet, który kupiłam był na przejazd w odwrotną stronę.

Czytaj dalej

Czym pachnie i jak smakuje Taormina?

To już ostatni post dotyczący mojego pobytu w Kalabrii. Nadszedł zdecydowanie czas na pożegnanie się z wakacjami i wraz z nim to nastąpi. Poza Wyspami Liparyjskimi, miałam też okazję odwiedzić Taorminę.
W zasadzie spędziłyśmy tam zaledwie kilka godzin, ale to wystarczyło, aby zakochać się w tym cudownym mieście, niczym wszyscy pisarze opisujący tę ,,perełkę Sycylii”.

Czytaj dalej